piątek, 27 września 2013

Rozdział 33

- Cześć . Powiem tyle , nie znasz mnie , ale ja znam ciebie i wyczuwam , że niedługo będziesz miała niezwykłą przyjemność mnie poznać . – powiedział mój rozmówca tajemniczo – Nie dzwonię z mojego telefonu , więc proszę , nie szukaj mnie , bo nie chce , żeby ta urocza pani , która zostawiła torebkę w nieodpowiednim miejscu miała przez ciebie problemy . W skrócie : Masz dwa tygodnie , żeby przyjść do hotelu , w którym mieszkałaś niedawno i zapytać recepcjonistkę o Bladego . Powinna wiedzieć o co chodzi i dać ci telefon . Jest w nim tylko jeden numer , chyba wiesz co potem zrobić ?
- A co jeśli nie ?
- Wiedziałem , że będziesz się stawiać i uwzględniłem to w swoich planach . Mówię : dwa tygodnie . Jeśli nie zadzwonisz to komuś bliskiemu może się stać krzywda .
- Ale …
- Nie mieszaj w to policji , bo tylko przyspieszę operację .
Rozłączył się , a w moich oczach pojawiły się łzy . Dlaczego zawsze ja ? Nie dosyć , że sama jestem wyjątkowo pechowym człowiekiem to jeszcze mają przeze mnie cierpieć inni . Wiedziałam , że nie mogę dać po sobie poznać , że się boję . Wiedziałam , że nie jestem dobrą aktorką . Irina coś zauważyła .
- Co jest ? Kto to był ? Czego chciał ?
Żałowałam , że Cris nie żenił się z mniej dociekliwą osobą .
- Nie wiem , nie zrozumiałam … - skłamałam
- Niech ci będzie . Ale wiesz , że prędzej czy później się wygadasz ?
Już się o to postaram , żeby tak nie było .
Obie położyłyśmy się wcześniej spać , żeby następnego dnia na ceremonii nie wyglądać jak zombie . Na szczęście Carlo dał wszystkim wolne od pracy , żeby nikt nie wyglądał nieprzyzwoicie . Z resztą sam był zaproszony , więc tez musiał myśleć o sobie .
Kwadrans po naszej pobudce zadzwonił dzwonek do drzwi . Przybyła Sara od Ikera z jeszcze jedną kobietą , której niestety nie znałam .
- Cześć , jestem Andreia , miło cię widzieć . Ty jesteś Natalia , nie ?
- Tak … - byłam zdziwiona , że blondynka znała moje imię
- No to rozbierzcie się i chodźcie na górę . Zostały nam tylko 4 godziny . – powiedziała Irina
Sara zajęła się makijażem , ja fryzurą , a Andreia zastanawiała się przez dłuższy czas nad dodatkami do sukni , a potem nad kolorem lakieru do paznokci . Postanowiła nie szaleć . Paznokcie Iriny były więc białe z czarnymi końcówkami . Na koniec pomogłyśmy wcisnąć się dziewczynie do sukienki , a efekt był bajeczny . Nie mogłam się doczekać aż zobaczę minę Crisa po ujrzeniu swojej przyszłej żony .
O ustalonej wcześniej godzinie przyjechał Mesut , był już w garniturze . Nie był zaskoczony faktem , że na godzinę do ceremonii chodzę jeszcze w pożyczonym dresie . Dał mi torbę ze szpilkami , naszyjnikiem i ‘tym czymś na głowę’ , a ja w zawrotnym tempie popędziłam na górę . Dziewczyny już się szykowały . Mesut mógł oglądać nas w samych majtkach i stanikach , ale interesowała go tylko jedna osoba i trochę mnie to krępowało . Nawet nie doznał wielkiego szoku gdy zobaczył Irinę .
Wyszło na to , że wszystkie miałyśmy identycznie pomalowane paznokcie , a to wszystko przez Andreię , bo nie miała weny twórczej .
W kościele raz prawie zemdlałam . To raczej nie z powodu niewyspania , a raczej z głodu , nie zjadłam śniadania . Mesut pomimo tego , że był innego wyznania towarzyszył mi i swoim przyjaciołom na ceremonii . Było naprawdę dużo ludzi , większości z nich nie znałam , ale co się dziwić , w końcu to nie ja nazywam się Cristino Ronaldo Dos Santos Aveiro i to nie ja mam takie znajomości , że w głowie przeciętnego człowieka się to wszystko nie mieści .
Kiedy w końcu nadeszła pora na długo wyczekiwane „tak” rozpłakałam się . I nie tylko ja . Andreia i część nieznanych mi kobiet też . Na szczęście o wszystkim pomyślałyśmy i zrobiłyśmy sobie wodoodporny makijaż .
Impreza po ceremonii odbyła się w ekskluzywnym hotelu w pobliżu centrum miasta . Było już na niej mniej ludzi i Mesut zobaczył , że wyraźnie mi ulżyło z tego powodu . Pogratulowaliśmy nowożeńcom i poszliśmy w ślady innych ludzi – sunęliśmy po parkiecie . Po około dwóch godzinach szalonych tańców mieliśmy dość . Poszliśmy do pokoju . Cristino zaplanował , że każdy gość będzie miał swój pokój . Więc poszliśmy do pokoju , a ja natychmiast zdjęłam z nóg szpilki .
- Zaraz lepiej .
- Nie byłoby wygodniej ubrać niższe buty ?
- Może i by było , ale ominęłabym cały efekt .
- Skoro tak …
Wyraźnie zrezygnował z dalszych prób przekonania  mnie , żeby lepiej ubrać do mojej pięknej sukienki buty , które ani trochę do niej nie pasowały , pomimo że szpiki wybrał on sam . W tym momencie do pokoju weszła Mandy .
- Oj przepraszam , pomyliłam pokoje .
Zatrzasnęła drzwi za sobą .
- To ona tutaj jest ?!
- Spokojnie , o niczym nie wiedziałem .
- Twoja była jest w tym samym hotelu , na tym samym piętrze , możliwe nawet , że w pokoju obok , a ty mi mówisz , żebym się nie przejmowała ?!
- To tylko moja była . Między mną a nią wszystko skończone .
Postanowiłam nie zaczynać kłótni . Byłam na to zbyt zmęczona . Poszłam się umyć . Zdjęłam ubrania i weszłam pod prysznic . Gorąca woda idealnie odprężyła moje mięśnie . Mogłam się poczuć jak w swoim własnym niebie . Nagle poczułam czyjś dotyk na swoich ramionach . To mój kochany Niemiec wszedł bez pukania . Odwróciłam się i złożyłam pocałunek na jego ustach . Nie oponował . Zaczęliśmy się coraz namiętniej całować , ale w pewnej chwili Mesut delikatnie choć stanowczo odsunął mnie od siebie . Spojrzałam na niego pytająco .
- Może nie tutaj ? Czekam na ciebie .
Obdarzył mnie jednym ze swoich najpiękniejszych uśmiechów .
Nie wiedziałam od czego zacząć , czy od suszenia włosów , czy od ubrania się . Jego oczy działały na mnie niemal hipnotyzująco .
- Pięknie wyglądasz . – powiedział do mnie , gdy w końcu wyszłam z łazienki

Momentalnie do mnie podszedł i zatopił swoje wargi w moich . Nie musiał więcej mówić . 

Cały następny dzień znowu trwały tańce i zabawy . Znowu męczyłam się w szpilkach i znowu musiałam zobaczyć Mandy . Chyba każdy widział , że darzę ją niechęcią i chyba każdy wiedział z jakiego powodu . 
Nadeszła pora obiadowa i wszyscy podeszli do stołu tylko nie Mesut . Przywołał mnie do siebie . O co mu chodzi . Wyjmował coś z kieszeni . Czyżby ...?
- Natalia , wyjdziesz za mnie ? 
Cała sala rozbrzmiała głośnym "Och" i "Ach" . Poczułam , że się rumienię . Mogłam odpowiedzieć na różne sposoby . Jednymi uraziłabym jego , a drugimi ośmieszyła siebie . Postawiłam na coś prostszego .
- Tak .
Wstał z kolan i szybkim ruchem wyciągnął pierścionek z pudełka jakby chciał mieć pewność , że za chwilę nie ucieknę z krzykiem . Założył mi go na prawą dłoń , która strasznie mi się trzęsła . Wszyscy zaczęli krzyczeć "gorzko , gorzko .!" , a ja sama poczułam się jakby to było moje wesele .
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Wybaczcie , że zmusiłam was do aż tak długiego czekania na kolejny rozdział , ale sami rozumiecie : szkoła , szkoła , szkoła ... ;/
Czekam na wasze komentarze , a ja sama zabieram się do pisania dalszego rozdziału , żebyście nie musieli czekać tak długo . ;)




4 komentarze:

  1. Och, ach ;d w końcu ślub!! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Końcówka najlepsza! ;3 Nie spodziewałam się oświadczyn Mesuta ;D
    Dobrze, że Natalia powiedziała "tak" :)
    Genialny rozdział, czekam na następny!
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow.
    Dużo się dzieje w tym rozdziale...

    Ten telefon..
    DAFUQ??
    Co to miało być?
    Kurde, mam nadzieję, że to nie skończy się czyjąś śmiercią... :O

    Dalej.
    Ślub :3

    Ładnie opisane, zgrabnie i nie za dużo nużących opisów ceremonii, co jest plusem.

    Później oświadczyny Mesuta... :3
    Suodko xD

    Fajny rozdział, gratuluję :D

    Czekam na next!

    Pozdrawiam i życzę weny,
    Reasy :*

    OdpowiedzUsuń
  4. ogólnie fajny blog ;d ciekawie piszesz ;) czekam z niecierpliwością na kolejny ;>

    OdpowiedzUsuń