poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Rozdział 2

Obudziłam się w pokoju Irki . Poznałam go po dużym plakacie Ramosa na ścianie nad biurkiem . 'Co ja tu robię ... Nie poszłam do domu ?' pomyślałam . Szybko wzięłam i ubrałam ciuchy z poprzedniego dnia . Wyszłam po cichu z pokoju i przeszłam przez korytarz . Na schodach ujrzałam coś dziwnego . Męskie spodnie . Podeszłam do pokoju rodziców Irki i usłyszałam pewne stęki . 'Och , och !' . 'Wolę nie znać szczegółów' pomyślałam i zeszłam na parter . Tam nikogo nie zastałam . Postanowiłam nie przeszkadzać osobom na górze i wyszłam z domu . Nie wiedziałam jakim środkiem transportu mam dotrzeć do domu , bo nie miałam ani grosza w kieszeni . Głowa mnie tak bardzo bolała , że chciałam jak najprędzej być w domu , a wcale tak blisko nie miałam . Nie miałam innego wyjścia . Musiałam iść pieszo . Przeszłam kilka ulic i zatrzymał się koło mnie samochód .
- Hej maleńka . Podwieźć cię ?
- Nie dzięki - odpowiedziałam bez namysłu
- No co ty . Przyjacielowi odmówisz ?
I wtedy spojrzałam w stronę samochodu . Zobaczyłam Dawida , mojego byłego chłopaka i najlepszego kumpla .
- Co ty tu robisz ?
- Nie gadaj tylko wsiadaj . Widać , że masz kaca .
- Fajnie wiedzieć - zaśmiałam się ironicznie
Weszłam do nie najnowszego modelu Audi . Samochód był czarny i dwudrzwiowy .
- Jeszcze raz się pytam . Co ty tu robisz ?
- Irka dzwoniła , że się strasznie najebałaś i mam cie odwieźć do domu .
- A ty tak bez niczego się zgodziłeś ?
- Nie . Czy ty mnie w ogóle znasz ? Ja mam się tak po prostu zgodzić ?
- Co ci obiecała ?
- 20 zł załatwiło sprawę . Nie martw się nic nie oddajesz . To jest rewanż za wczorajsze . A co robiłyście wczoraj , że to ma być rewanż ?
- Nie obraź się , ale nie pamiętam .
- Jak w sumie po każdej imprezie .
Dawid ostro docisnął pedał gazu .
- Oszalałeś ?! Zwolnij !
- Spokojnie . Nie będziesz musiała mnie już niedługo oglądać . Wyjeżdżacie do Hiszpanii ?
- Dokładnie to do Madrytu . Skąd wiesz , że tam jedziemy ?
- Od Irki . - uśmiechnął się .
Dojechaliśmy akurat pod mój dom . Przybliżył swoją twarz do mojej . 'Wiedziałam , że bez tego się nie obejdzie' . Pocałował mnie na pożegnanie . Trochę dziwne uczucie całować się ze swoim byłym . Owszem był przystojny , tylko miał trochę zryty charakter . Zawsze musiał postawić na swoim . Weszłam do swojego domu i zaraz wzięłam tabletkę przeciwbólową . Położyłam się na kanapie i włączyłam telewizor . Leciał film 'Kac Vegas' . Oglądałam przez 30 minut , a potem zasnęłam . Miałam bardzo dziwny sen . Śniłam , że wychodziłam na środek Santiago Bernabeu i mój ulubiony piłkarz Mesut Ozil mi się oświadcza . Ze snu wyrwał mnie dzwonek do drzwi . Zdenerwowana poszłam otworzyć drzwi . Za nimi stała Irka .
- Gotowa na mecz ?
- To dzisiaj ?
- No , a kiedy ?

2 komentarze:

  1. Już mi się podoba po przeczytaniu tych dwóch rozdziałów :D Jutro przeczytam resztę <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba mój kocie :)

    OdpowiedzUsuń