- Na pewno nie chcesz przenocować u mnie ?
- Irka się będzie martwiła .
- To zadzwoń do niej .
Zadzwoniłam do przyjaciółki i poinformowałam ją , że śpię u Mesuta . Nie miała nic przeciwko . Nawet nie weszłam do góry , żeby wziąć coś ze sobą . Zawróciliśmy do jego domu . Emocje nadal we mnie siedziały i ciągle chciało mi się płakać , ale już po prostu nie umiałam . W domu Mesuta natychmiast poszłam na kanapę , a Niemiec do kuchni .
- Co chcesz na kolację ?
- Nic .
- Ale musisz coś zjeść .
- Nie umiem .
Podszedł do mnie i mnie przytulił . stałam w jego objęciach przez dość długi czas . Poczułam jego usta najpierw na swoim czole , a potem na ustach .
- Nie mogę . - przerwałam to
- Dlaczego ?
- Bo ja go nadal kocham . - znowu się rozpłakałam .
- To wy już nie jesteście ze sobą ?
- No nie wiem ... Pokłóciliśmy się strasznie i tak wyszło .
Ozil zrobił mi kakao , a potem poszedł wziąć prysznic . Oglądałam telewizję . Leciała powtórka meczu Bayernu z Borussią . W momencie kiedy Gomez strzelał na bramkę usłyszałam głos Niemca .
- Na powtórki patrzysz ?
- No , a czemu by nie ?
- Nie wiem tak jakoś ...
- No i przez ciebie gola przeoczyłam .! - powiedziałam po zerknięciu na telewizor
- Przepraszam ...
- Nie ma za co , a ty co w samym ręczniku paradujesz ?
- Spodenek zapomniałem .
Mogłam podziwiać jego klatę . Był opalony . Nikt nie powiedziałby , że urodził się na północy Europy . Bardzo przyjemnie patrzało się na jego brzuch . Te mięśnie . Rozpłynęłabym się gdybym umiała .
- Co mnie tak podziwiasz ? - chyba zauważył , że się gapię .
- Nic . - odwróciłam głowę w stronę telewizora .
Mesut szybko wyszedł z łazienki . Nadeszła moja kolej . Ozil przygotował mi koszulkę do spania . Była dość długa , więc mogłam mieć ubraną ją i majtki . Rozebrałam się i puściłam wodę . Ktoś zapukał do moich drzwi . Nie zastanawiając się otworzyłam je . Mesut stanął jak wryty , bo byłam kompletnie naga . Mój wzrok poszedł trochę w dół i zobaczyłam , że w jego spodenkach robi się trochę ciasno .
- To do ciebie . - wymamrotał
Wzięłam od niego telefon . To był Marcelo .
- Halo ?
- Natalia , słuchaj , ja bardzo cię przepraszam .
- Nie masz za co przepraszać .
- Serio ? Wybaczyłaś mi ?
- Nie . To nie jest takie proste .
- Ale proszę cię wysłuchaj mnie . To nie ... - rozłączyłam się .
Weszłam do kabiny prysznicowej i puściłam letnią wodę . Moje łzy się z nią mieszały . Właściwie nie czułam , że płaczę . Po 20 minutach skończyłam . Wytarłam się i znowu usłyszałam pukanie do drzwi .
- Mesut , co chcesz ?!
- Ale to nie Mesut - usłyszałam głos Marcelo
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Mi się nie podoba , ale niech będzie . Myślałam , że to lepiej wyjdzie . Mało komentujecie , więc następny rozdział jak będą 4 komentarze . ; )
uwielbiaaaaaaaaaaaaaaaam *.* . fascynujące. <3
OdpowiedzUsuńświetne, dodawaj częściej :*
OdpowiedzUsuńawww.. no po prostu fantastycznie *_____*
OdpowiedzUsuńi jeszcze Mesut <3
fantastyczne <3 *-* szybko dodawaj następne ;>
OdpowiedzUsuńświetne! :) czekam na kolejne :*
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
HOHOHO <3 Się dzieję XD
OdpowiedzUsuńW końcu nadrobiłam zaległości (plusem było to, że nie są zbyt długie ;P )
Jestem za tym, by teraz Natalia dała sobie spokój z Marcelo i Mesutem, niech pojawi się jakiś gościu ni z gruchy ni z pietruchy i niech sobie poflirtują <3
Czekam na następny, a w wolnej chwili zapraszam do mnie: http://es-todo-sobre-el-amor.blogspot.com/
No cóż nie wiem czemu zawsze piszesz że ci sie nie podoba według mnie te wszystkie rozdziały są świetne :) :D
OdpowiedzUsuń