wtorek, 27 sierpnia 2013

Rodzaiał 28

*Natalia*
18.06
Wstałam z łóżka nadal zmęczona . Nadal nie mogę się przyzwyczaić do widoku pokoju hotelowego . Od tygodnia z nikim nie rozmawiałam , pomimo że telefon co chwilę wibrował . Od wczoraj 36 nieodebranych połączeń i 22 nieprzeczytane wiadomości . Najczęściej dobijał się do mnie Mesut . Pewnie chłopaki dziwią się czemu nikomu się nie pokazuję . Nawet wzięłam urlop na czas bliżej nieokreślony . Po prostu czuję , że coś się skończyło , że gorzej już nie będzie , ale wciąż nie mogę się przełamać i wyjść .

25.06
Sezon się skończył . Zremisowali . Są wyraźnie zdołowani . Chyba nie martwi ich to , że pojadą w końcu na urlop . Ostatnio ktoś puka do moich drzwi . Nikogo nie wpuszczam , Nawet pokojówki . W pokoju panował totalny chaos . Część ubrań na ziemi , część w walizce ... Nie mam siły na nic . Chyba nawet nie mam siły żyć .

07.07
Po raz pierwszy użyłam telefonu w innym celu niż 'Nie pokazuj teraz wiadomości' albo 'Usuń nieodebrane połączenia' . Odebrałam telefon od Crisa . Irka gdzieś zaginęła . Chciał wiedzieć czy nie ma jej ze mną . A co jeśli to ona do mnie pukała , a ja jej nie otworzyłam ? A co jeśli to Marcelo chciał się pogodzić ? A co jeśli to Raul chciał pogadać ? Coraz więcej pytań sobie zadaję i nie wiem czy to wszystko jest normalne . Powoli zaczynam czuć się jak w klatce . Chcę uciec od tego wszystkiego . Zniknąć i się nie pojawić . Ale ... brzuch mi rośnie . Miesiąc mam już za sobą . Jeszcze 8 i wyjdzie ze mnie to , co przypomina jego ojca . Przez to dziecko nigdy nie zapomnę ...

14.07
Przejrzałam pocztę głosową . Pełno wiadomości od Mesuta , kilka od Sergio , z trzy od Ronaldo i jedna od niego , od Marcelo . Po co mi o sobie przypomina ? Przecież mam zapomnieć . Nie bez powodu zamknęłam się w hotelowym pokoju i odcięłam od świata . Ale wracając do mojego telefonu ... Zaczęłam od Crisa . 'Natalia , słuchaj , nie wrzeszcz potem po mnie . Jest sprawa , bardzo delikatna . Gadałem z Irką ... wyjechała . Do domu . Do Polski' urwał . Jak to wyjechała ?! Teraz akurat najbardziej by się przydała właśnie jej obecność , ale ... łza spłynęła mi po policzku , nie mam teraz przy sobie nikogo , tylko piłkarzy i TO we mnie . Uznałam , że nie chcę wiedzieć co jeszcze Portugalczyk ma mi do powiedzenia .
Następną wiadomością , którą odsłuchałam była ta od Sergio . 'Mała , wpadaj do mnie . Nie powiem reszcie . Czekam kochanie . Aha , mam nadzieję , że to chłopczyk' . A ja nie chce chłopca . Niech to będzie bardzo podobna do mamy dziewczynka . Trochę irytujące te wiadomości . Albo zła wiadomość , albo wkurzająca ... Wrzuciłam telefon do szuflady i zasnęłam .

*Mesut*
- Ej , frajerze .! Jak tam z Natalią ? Żyje ? - zapytał mnie Sergio
- Chyba , żyje . Nie daje mi żadnych sygnałów , ale chyba jednak tak .
- Chyba to ty se możesz ... Idziemy do niej .
- Co ?! Kto ?!
- No ja i ty , a kto ?
- Aha . No okej . Dzisiaj ? Po treningu ?
- Niee .. Skąd ten pomysł ? Za trzy tygodnie mamy mieć dzień wolny to pójdziemy do restauracji , potem na kawę , jak zdążymy to jeszcze na zakupy a potem dopiero do Natalii .
- Jesteś frajerem , wiesz ?
- Frajerem spłodzony .
Umówiliśmy się w hotelu o 15 . Sergio jak zwykle się trochę spóźnił , a recepcjonistka była całkiem niczego sobie .
- Już skończ te podrywy .
- A ty mnie nie strasz .
Poszliśmy w stronę pokoju . Trochę nam zajęło zlokalizowanie go , a Sergio nie pozwolił mi spytać . Zapukałem , ale nikt nie otworzył .
- A jestem pewien , że coś przed chwilą słyszałem ...
- Ja też . - nacisnąłem klamkę - Zamknięte .
- Nie no co ty ?! - spojrzał na mnie ironicznym wzrokiem - A może użyjesz alohomory ?
- A może użyję klucza ?
- Skąd go masz ?
- Warto było pogadać
Zastaliśmy Natalię siedzącą na łóżku i patrzącą w okno . Wyraźnie nie interesowało jej to , że ktoś jej wszedł do pokoju . W końcu się odwróciła .
- Co wy tu robicie ?
- No ...
- Co , taki wygadany , a teraz cię zatkało ? - powiedziałem do Sergio
- Ogłupiałeś ? Mogę jej powiedzieć wszystko . Więc przyszliśmy do ciebie , bo Mesut się stęsknił , bo mu nic nie powiedziałaś od jakiś dwóch ... - zatkałem mu usta dłonią
- Nie , niech mówi .
- Nie , ja ci powiem . - puściłem Hiszpana i usiadłem naprzeciwko Natalii - Kocham cię i chcę wychować to dziecko .
- Ale ja nie jestem w tej chwili na to gotowa . - wstała - Nie chodzi o dziecko . Na wprowadzenie się do ciebie .
- To co , będziesz gnić w tym hotelu ?
- Nie , Sergio mi powiedział , że mogę ...
- Jasne , to pakujemy cię ?
- Ale to tak już ?
- No tak . - poszedł do łazienki , a po chwili słyszałem tylko zgłuszony krzyk
- Co ? Pająk ?
- Nie . Fajny tu masz burdel ... Nie ma pokojówki ?
- No przepraszam . Nie wpuściłam jej .
- Mówiłem ci , że to nie jest tak , że tylko z tobą nie gada . - wsparł mnie na duchu
- Wyjdź . I wróć jak ją spakujesz .
- Oczywiście . Specjalnie dla ciebie pobawię się w służącego . Czemu przez Marcelo wszystko ja muszę dla ciebie robić ?!
- Trzeba było go trzymać . Chociaż mnie to pasuje .
- Natalia , będziesz spakowana jak nigdy . - zaczął wrzucać byle jak ubrania i wszystkie pozostałe rzeczy do walizki . Chyba rzeczywiście nigdy nie miała takiego syfu ...
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Nie wytrzymałam . Musiałam coś napisać , pomimo , że zabrakło 3 (!) komentarzy . Na ten rozdział początkowo nie miałam pomysłu , ale mam nadzieję , że chociaż druga część się podoba .
Następny jak będzie 6 komentarzy .
Zapraszam na mojego drugiego bloga http://confianzayestsmuerto.blogspot.com/

8 komentarzy:

  1. Aww, super! *O*
    Czekam na kolejny :3

    http://duichfuerimmer.blogspot.com <-- zapraszam do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super.Mam nadzieję,że Marcelo jej wybaczy.Czekam na następny ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedna Natalia...
    Całkowicie się w sobie zamknęła. I to dosłownie.

    Ogólnie rozdział mi się podobał :)
    Czekam na więcej!

    Zaraz idę na Twojego nowego bloga ;)

    Pozdrawiam,
    Reasy

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedna Natalia, oby wszystko się ułożyło ;)
    Mam nadzieję, że pogodzi się z Marcelo :)
    Czekam na następny!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny rozdział, oby się pogodzili :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Marcelo nie zostawiaj jej :( :D pogódźcie się! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Płaczę :'< Natalia źle zrobiła, ale teraz za bardzo cierpi. Jestem ciekawa co jej napisał Marcelo w tym sms-ie :> Zaglądnę na Twojego drugiego bloga z przyjemnością, bo uwielbiam Twój styl pisania :D Czekam na następny i zapraszam na swoje blogi :* Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń