Dwa tygodnie kursu bardzo szybko mi minęły i nadszedł czas meczu Realu z Barcą . Do Marcelo nie umiałam się dodzwonić od kilku dni , a zauważyłam , że zapomniałam klubowej koszulki . Nie łudziłam się , że ktokolwiek to zauważył i uznałam , że zadzwonię do Ozila .
- Co tam piękna ?
- Nie wiem czy wiesz , ale jestem na kursie , które na ogół nie są zbytnio ciekawe .
- A no tak . Coś się stało , że dzwonisz ? Nie dałaś znaku życia od ponad tygodnia .
- Bo słuchaj , mam sprawę . Zapomniałam koszulki klubowej i nie mam w czym wyjść na mecz .
- A czemu nie gadasz o tym z Marcelo ?
- No właśnie nie umiem się do niego dodzwonić ...
- Aha , spoko . To mam ci coś przywieźć ?
- Nie coś tylko koszulkę .
- No wiem wiem . - w tle usłyszałam głos męski , który krzyczał 'Mesut kończ już .!' - Słuchaj kochanie , muszę kończyć .
Nie zdążyłam odpowiedzieć , bo Niemiec się rozłączył . Ciekawe kto kazał mu się rozłączyć . Głos ani trochę nie przypominał Marcelo , więc to nie mógł być on . Tylko gdzie jest skoro nie odbiera ?
*następnego dnia*
Chłopaki mają zgrupowanie w tym hotelu , w którym mieszkam , więc prawdopodobieństwo , że nie spotkam Marcelo jest znikome . Muszę sobie z nim wyjaśnić kilka spraw ...
Chłopaki mieli planowany przylot na lotnisko w Barcelonie o 12:00 . czyli pół godziny później zeszłam na dół , żeby na nich poczekać . Akurat trafiłam na moment kiedy wchodzili do budynku .
- Natalia .! - zawołał uradowany Ramos
Uściskał mnie i wziął na ręce . Nagle podbiegł do nas Marcelo i zaczął się z nami przytulać . No tak , zabrakło jeszcze tylko Pepe . Wyglądaliśmy mniej więcej tak . Tylko , że była jedna osoba więcej . Mieszkańcy hotelu się na nas gapili jak na idiotów . Jak cała reszta drużyny zobaczyła , że my się ściskamy to po kolei do nas dołączali . Najpierw Cris , Benz , Coentrao i Arbeloa , a potem zaciągnęli całą resztę . Zaczęliśmy krzyczeć , śpiewać i skandować nazwisko naszego trenera . Po około 2 minutach naszego występu podszedł do nas ochroniarz i poprosił o normalne zachowanie . Chłopaki dostali pokoje . Przy rozdzielaniu ich Carlo popatrzył na mnie tak jakby się zastanawiać jaki numer pokoju ma mieć Marcelo . Na szczęście nie dał mu tego w drugim końcu hotelu . Dostał go Ramos , który był dosyć smutny jak się dowiedział .
- Czemu się smucisz ?
- Nie chce mi się tak daleko iść ...
Nie wiedziałam czy mam zacząć się śmiać czy płakać czy może oba naraz .
- Z czego się śmiejesz ?
- Marudzisz gorzej niż Enzo .
- No dzięki .
Mesut i Sami odprowadzili mnie do pokoju , bo mieszkali trzy metry dalej . Zamknęłam drzwi i usłyszałam dzwonek do drzwi . Już myślałam , że to Ozil chce ze mną o czymś pogadać , a przy Samim było mu głupio , pomimo że to jego przyjaciel . Ale był to Marcelo .
- Mogę wejść .
- Jasne .
- Natalia , posłuchaj mnie . Nie wiem jak ci to powiedzieć , ale ... - urwał
- Ale co ?
Popatrzył na mnie smutnym wzrokiem , a w moich oczach ukazały się łzy .
- Nie płacz . Nie teraz . Nie utrudniaj mi tego bardziej .
- Ale czego mam ci nie utrudniać ?
- Bo chodzi o to , że nie jestem do końca pewien czy to co do ciebie czuję to jest właśnie to . Nie odbierałem telefonów , bo chciałem wszystko przemyśleć . Przepraszam cię za to , ale musiałem się zastanowić nad tym wszystkim . - w oczach miałam coraz więcej łez , widziałam , że on też zaczyna płakać - I wiesz do jakiego wniosku doszedłem ? Że cię tak kurewsko kocham , że nie mogę bez ciebie żyć .
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Tu wróciłam , a 10 znów wyjeżdżam (niestety -.-') . Na 10 dni . Ale do tego czasu mam w planach dodać jeszcze kilka rozdziałów .
Pisałam teraz troszeczkę bez weny , więc wybaczcie . Następny dodam jak będzie 6 komentarzy .
Pozdrawiam . ;*
Super czekam na następny
OdpowiedzUsuńJaki fajny rozdział! :3
OdpowiedzUsuńSzczególnie ostatnie zdanie - takie słodkie!
Cały rozdział mi się podobał, jak zwykle z resztą ;)
Szkoda, że znowu wyjeżdżasz, ale jak dasz rozdział przed wyjazdem, to się nie obrażę :D
Pozdrawiam i życzę weny!
~Reasy
No siema :3
OdpowiedzUsuńRozdział fajny, szkoda tylko, że tak krótko.!
Mi tam się podoba i czekam na kolejny xD
Przy okazji dodałam już do 7 rozdziału zdjęcie Denisa Pattona tak jak prosiłaś <3
Pozdrawiam :*
Świetny rozdział, już nie mogłam się doczekać, kiedy dodasz :D
OdpowiedzUsuńBałam się, że Marcelo będzie chciał zerwać z Natalią ;/
Czekam na kolejny!
Pozdrawiam :*
Jak ja się przestraszyłam, że Marcelo zerwie z Natalią :'( A tu nagle tak jej pięknie powiedział <33333333333333333 I jak go tu nie kochać ?!
OdpowiedzUsuńGorąco pozdrawiam i zapraszam do siebie : http://tak-trudno-ci-wybaczyc.blogspot.com/ http://es-todo-sobre-el-amor.blogspot.com/
Buźki ;)
PS. Czekam z niecierpliwością na następny :*
Cudo masz talent czekam na następny :-)
OdpowiedzUsuń