Ooo... Jak wytrzeźwiałam to byłam w swoim pokoju . Ktoś był taki kochany i mnie odprowadził ... albo odniósł . Była godzina 12 , a ja byłam głodna , zmęczona i na kacu , a obiad podawali dopiero od 13 . Wytrzymam czy nie wytrzymam ? Nie , nie wytrzymam . Poszłam na miasto na pizzę . Po drodze spotkałam Raula .
- Gdzie się wybierasz imprezowiczu ? - zapytał mnie
- Na pizzę . Idziesz ze mną ?
- Jasne .
- A tak w ogóle to czemu imprezowiczu ?
- Złotko , ty myślisz , że nie widać , że jesteś na kacu ?
- Aż tak bardzo ?
- Może trochę . Znowu do tej drogiej ? - jęknął - Przy tobie czuję się jak biedak .
- Nie narzekaj . Ja stawiam .
Raul zamówił funghi z pieczarkami a ja carbonara . Mało brakowało , a w pewnym momencie wyplułabym pizzę , bo chłopak tak mnie rozśmieszył . Bardzo mi było szkoda tego , że kurs się kończy i będę musiała się z nim rozstać , bo bardzo się ze sobą zżyliśmy , jak rodzeństwo . Właśnie .! Za 30 minut kurs .! Zdążymy ...
Powolnym krokiem wyszliśmy z pizzeri .
- Nie uważasz , że powinniśmy się trochę pospieszyć ?
- Ale tylko trochę .
- Nie gadaj , że nie masz siły i , że mam cię znowu nieść na rękach ...
- Nie miałabym nic przeciwko .
- Ach ty leniuszku
Wziął mnie na barana i pobiegł na autobus . W autobusie zeszłam z niego i usiadłam na fotelu . Kurs się miał zacząć za 15 minut a nam zostało jeszcze co najmniej 20 minut drogi . Znowu się spóźnimy . Chyba jak zawsze zresztą .
- Wreszcie przyszli państwo spóźnialscy . Dzisiaj droga zajęła wam 2 minuty więcej niż zwykle . Co się stało ? - zażartował prowadzący
- Wie pan ... Na śniadanie się zaspało i trzeba było jeść na mieście , a potem się nie miało siły biec , więc trzeba było na kogoś wejść , a jak się na kimś siedzi to ten ktoś nie umie tak szybko biec , tym bardziej jeśli też wcześniej zje pizzę .
- Daruj sobie już te twoje tłumaczenia panno Parker .
No i w taki sposób zmarnowałam kolejne 5 godzin swojego życia .
*Dzień powrotu*
- Będę tęsknić frajerze - powiedziałam
- Ja za tobą też kochanie .
- Pamiętaj , masz dzwonić . - zaczęłam płakać
- Oczywiście . Co drugi dzień . No nie płacz już . Spotkamy się na meczu Realu z Malagą .
- Już się nie mogę doczekać
- Na szczęście to tylko dwa tygodnie .
Ja już musiałam iść na odprawę . Raul pocałował mnie na pożegnanie . Nie tak w policzek , nie tak że buziak . Kiedy oderwał swoje usta od moich , poczułam , że jeszcze bardziej będę tęsknić niż się spodziewałam .
Lot szybko minął . Może to dlatego , że zasnęłam . Na lotnisku już czekali na mnie Marcelo i Enzo .
- Mamusia .! - spojrzałam pytająco na Marcelo
- Pozwoliłem mu się tak do ciebie zwracać .
- Niech będzie .
Pocałowałam na powitanie Marcelo .
- Ble .!
Wsiedliśmy do naszego samochodu i wróciliśmy do domu . Długo tam nie posiedziałam , bo o 17 był trening . Enzo powędrował do sąsiadki . Miał nową koleżankę . Ciekawe jak długo utrzymają kontakt . Znając małego nie potrwa to długo . Pojechaliśmy na trening . Na murawie byli już prawie wszyscy . Jak mnie zobaczyli to zaraz podbiegli i zaczęli podrzucać mnie w powietrze . Po drugim 'skoku' złapałam się Ramosa i nie chciałam się nigdzie ruszać .
- Co się tak do mnie kleisz ?
- To jest po prostu przerażające .
- Przecież wiesz , ze nikt by cię nie puścił .
- Wiem , ale to nie zmienia faktu , że to jest przerażające .
- Chłopaki .! Do mnie .! - krzyknął Ancelotti
- Emm ... Sergio , Może byś mnie postawił na ziemię ? - zapytałam jak szedł ze mną na rękach w stronę zbiórki .
- Ani mi się śni .
Carlo nakazał chłopakom 6 kółek wokół boiska a na koniec tor przeszkód . Ramos zaczął ze mną biegać .
- Ramos .! Może odłożysz koleżankę ?
- Po co ? - kontynuował bieg ze mną .
- Bo się wypierdolicie .
Nie zdążył skończyć zdania . Sergio stracił nagle równowagę i rąbnęłam plecami o murawę . Miękka to ona nie była . Od Ramosa ręce , które wbiły mi się w plecy też do najmiększych nie należały .
- Gorzej niż z małymi dziećmi .
- Zawsze mogła spaść z drugiego piętra .
- Oczywiście . Na pewno spadnę z drugiego piętra na treningu piłki nożnej . Jebnij się czasami w łeb zanim coś powiesz .
Po treningu podszedł do mnie Mesut .
- Możemy pogadać ?
- Jasne . Stało się coś ?
- Nie . To znaczy tak . To znaczy sam nie wiem ...
- O co chodzi .
- Słuchaj ... Nie pomyśl o mnie źle , ale po tej imprezie ... - urwał a ja zrobiłam przerażoną minę - znalazłem w moim pokoju twoją rzecz . Konkretnie stanik . Żeby Sami się nie połapał to zaniosłem ci to do pokoju . Sam nie pamiętam co się w nocy wydarzyło , ale wiem , że jak zanosiłem ci ten stanik to mi powiedziałaś coś w stylu 'było wspaniale' i chcę cię bardzo przeprosić za to co zrobiłem , choć nie pamiętam co zrobiłem . Oboje byliśmy pijani , to nie moja wina , twoja też . Nie mów nic nikomu jeśli możesz . Marcelo by mnie zajebał .
- Ni chcę , żeby ktokolwiek się dowiedział , więc nie jestem taką idiotką , żeby komuś to gadać . Jak Marcelo się dowie to zajebie nie tylko ciebie . On mi wczoraj wyznał swoją miłość , a ja ... - rozpłakałam się
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Pozwolę wam teraz mnie zabić . xd
Następny rozdział będzie jak będzie 7 komentarzy . ;D
Nie wierzę. Po prostu to nie jest prawda! (le zatyka uszy i udaje, że nic nie słyszy)
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny rozdział, żeby się wszystko wyjaśniło...
Pozdrawiam i życzę weny!
~Reasy
Ja nie mogę..... bark słów po prosu.
OdpowiedzUsuńRozdział świetny!
Pozdrawiam i czekam na kolejny :)
łaaaał - pierwsza reakcja ;D
OdpowiedzUsuńgenialny rozdział, końcówka mnie zaszokowała :)
mam nadzieję, że Marcelo się o niczym nie dowie
czekam na następny!
buziaki :**
Super ale niech to nie będzie prawda. =****
OdpowiedzUsuńnie chcę cię zabić ;)
OdpowiedzUsuńsuper rozdział
mój komentarz jest bodajże 5.
więc czekam na następny rozdział
Zajebiste, jejeje ;d
OdpowiedzUsuńŻeby tylko Marcelo się nie dowiedział o tych skokach w bok, bo wtedy będzie bardzo źle :( A po za tym rozdział cudo :)
OdpowiedzUsuńCzekam na następny i mam nadzieję, że szlaban Ci się szybko skończy ;)
Zapraszam do siebie: http://tak-trudno-ci-wybaczyc.blogspot.com/
http://es-todo-sobre-el-amor.blogspot.com/
Buziaki :*
masz talent masz talent jest 8 komentarz dodaj nastepny rozdział a ja zapraszam do siebie moja historia sie dopiero rozkręca prosze o komentarze
OdpowiedzUsuńJest 8 komentarz. Okej. Ale nic nie dodam bo karę mam. A z telefonu się nie wygodnie pisze.
Usuńco za grafomania...
OdpowiedzUsuńPisz pisz pisz <3
OdpowiedzUsuń