*Natalia*
- Natalia , bardzo cię przepraszam za wszystko . Wiem , że to ja zepsułem , ale daj mi szansę , a to naprawię . - spojrzał na mnie błagalnymi oczami - Proszę .
- Dobrze .
- Zgadzasz się ? - spytał uradowany
- Tak , bo każdy zasługuje na drugą szansę .
- Oejeku .! Dziękuję ci bardzo .! - wziął mnie na ręce i zaczął skakać
- Dobrze , już , już , postaw mnie na ziemię .!
- Marcelo .! Uspokój się .! - krzyknął Mourinho
Marcelo mnie puścił , a ja prawie upadłam na podłogę .
- Głupku .!
- Też cię kocham . - pocałował mnie
- Tak , tak . Wszyscy się kochamy . A teraz jazda na rozgrzewkę 10 okrążeń wokół boiska .
- Trenerze , nie możemy chociaż raz mieć mniej ? - próbował go przekonać Cris
- Nie . A teraz do roboty , bo będzie jeszcze więcej .!
Oglądałam chłopaków jak się wygłupiają . Chyba to nie było aż takie złe skoro Jose nie reagował . Kiedy chłopcy przebiegli 5 kółek na murawę wszedł Morata .
- Trenerze , bardzo przepraszam ...
- Co znowu ?
- To moja wina .! - krzyczała zadyszana Agata
- Alvaro , 15 kółek
- Co ?!
- Bo zaraz będzie 25 .!
- No dobrze ...
- Agata .! Chodź tylko .!
Podbiegł do dziewczyny i o czymś rozmawiali . Nie było słychać , bo to było przecież pół boiska od nas . Chłopcy przebiegli nakazany dystans i kontynuowali rozgrzewkę pod okiem Karanki . Nagle bardzo zakręciło mi się w głowie i usiadłam na murawie . Potem dostałam czymś w głowę i 'film mi się urwał' .
- Natalia .! Natalia .! Żyjesz ?! Boże , dlaczego znowu ja ?!
Otworzyłam oczy i zobaczyłam nad sobą Marcelo .
- Ty chyba mnie chcesz w końcu zabić . - zaśmiałam się wspominając nasze pierwsze spotkanie
- Bardzo cię przepraszam .
- Nic ci nie jest ? - zapytała klubowa lekarka odsuwając mojego chłopaka
- Chyba nie . - powiedziałam łapiąc się za głowę
- Trzymaj . - dałam mi lód - jakby dalej bolało to wiesz gdzie jestem .
Siedziałam na ławce z lodem na głowie . Po prostu żyć nie umierać i marzenia spełnione . Chyba nie będę mogła zbytnio uczcić powrotu do związku z Marcelo . Chłopcy schodzili już do szatni , a do mnie podeszła Agata .
- Szczęścia z Marcelo . Widać , że mu zależy .
- Dziękuję . A ty od kiedy jesteś z Alvaro ?
- Od jakiś 2-óch lat ... - powiedziała i pogłaskała się po brzuchu
- Jesteś w ciąży ?
- Tak . Dopiero 3 miesiąc .
- Gratuluję .
- Dziękuję . Idziemy już ?
Poszliśmy do szatni . Marcelo już był prawie gotów do wyjścia . Musiał jeszcze tylko ubrać koszulkę i wyperfumować się . Objął mnie i opuściliśmy Valdebebas . Pachniał cudownie , moim ulubionym perfumem . Wsiedliśmy do samochodu . Ruszyliśmy , ale nie w stronę domu tylko gdzieś ... Ale właśnie , gdzie ? Jechaliśmy w ciszy zagłuszanej tylko przez muzykę z radia .
- Gdzie jedziemy ?
- Na lotnisko .
- Po co ?
- Odebrać kogoś
- Kogo ?
- A to już jest niespodzianka .
Dojechaliśmy do celu i musieliśmy czekać pół godziny na przylot odpowiedniego samolotu . W końcu nadleciał ten , na którego czekaliśmy . Po chwili wyszedł niezapowiedziany gość .
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Nie pytajcie kto to , bo i tak wam nie powiem . Nowy rozdział będzie dopiero w środę , bo jadę do Warszawy , ale komentarze mile widziane . ;D
Ejj czemu skończyłaś w takim momencie...
OdpowiedzUsuńAle rozdział super ;)
Zapraszam do siebie: http://es-todo-sobre-el-amor.blogspot.com/
Życzę Ci miłego wyjazdu :*
Nie no w takim momencie przerwać...czekam na kolejny ;)
OdpowiedzUsuńpoprostu wybrałaś nieodpowiedni/trzymający w napięciu moment na koniec rozdziału, hyhy. teraz jedynie z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy *.* .
OdpowiedzUsuń+miłego wyjazdu ;*
Super , super , super :) Gratuluje talentu :*
OdpowiedzUsuńdlaczego skończyłaś w tym momencie?! ;p
OdpowiedzUsuńrozdział, jak zawsze świetny! :)
czekam na następny!
pozdrawiam :*
Bożeee .. ALE TO WSZYSTKO JEST ZAJEBISTE ! <3
OdpowiedzUsuńNigdy nie kończ tego bloga ! Kocham Cię/ Was :D
Szczerze to nie interesuję się piłką nożną.
OdpowiedzUsuńNie mam ulubionej drużyny, ale Twój bloga strasznie mi się spodobał :)
Ciekawie wszystko opisujesz, mnie się podoba !
Przeczytałam wszystkie rozdziały, na szczęście są krótkie xD Wszystkie mi się podobały, nie ma to jak Irka xD xD
Ciekawe kim jest ten tajemniczy gość :P
Bardzo ciekawe.
No nic.
Pozostaje mi jedynie czekać na nowy rozdział :)
Dodaję do obserwowanych i czekam na nową notkę !
~Reasy
P.S. : Zapraszam do mnie !
http://other-world-story.blogspot.com/
zaczęłam dzisiaj czytać i udało mi się nadrobić wszystkie rozdziały, ze względu na to że są krótkie i szybko się czyta. Mimo że nie przepadam za Realem to opowiadanie przypadło mi do gustu. Zastanawia mnie kto to może być...ciekawe ;)
OdpowiedzUsuńczekam na next.
http://football-i-inne-imaginy.blogspot.com/ <-zapraszam też do mnie
Rozdziały masz krótkie ale treściwe i bardzo fajnie się czyta :))
OdpowiedzUsuń