środa, 3 lipca 2013

Rozdział 17

- Enzooo .! - ucieszyłam się jak jakaś wariatka
- Przepraszam bardzo , ale znamy się ? - zapytał chłopiec z poważną miną
- Ach , no tak . Przepraszam ...
- Tato , o co chodzi ?
- To jest dziewczyna od tatusia .
- Mama ?
- Nie . Jeszcze nie .
- Jak to jeszcze nie ?
- Słuchaj mały . Natalia nie jest żoną od taty .
- A będzie ?
- Jak tatuś się postara to może tak ... - czyżby Marcelo chciał się ze mną ożenić ?
- Dobry wieczór plose pani . - powiedział Enzo i wyciągnął do mnie rękę
- Może mów mi ... cioci .
- Dobrze . Dobry wieczór ciociu .
Marcelo jeszcze poszedł zamienić słówko ze swoim bratem , wujkiem o małego . Rozmawiali po portugalsku . Niestety tego języka jeszcze nie umiem , więc poszłam z Enzo do samochodu . Czły czas trzymał mnie kurczowo za rękę . Widziałam , że ludzie robią nam zdjęcia . Przez ostatni czas nieco do tego przywykłam , co było trudne , bo w Polsce to nie znało mnie nawet całe osiedle . Kiedy wsiedliśmy do samochodu zadzwonił mi telefon .
- Ty już całkiem zgłupiałaś ?! - wydarła się do słuchawki moja mama - Miałaś tam jechać tylko po to , żeby spełnić swoje marzenie , a nie , żeby się włóczyć z czyimiś dziećmi po lotniskach .!
- Ale skąd ty o tym wiesz ?
- Wiadomości się ogląda .
- To ja jestem we wiadomościach ?!
- Natalia została już oficjalnie narzeczoną lewego obrońcy Realu Madryt Marcelo + zdjęcie z jakimś małym dzieckiem
- Ale ja nie jestem jego narzeczoną .
- To powiedz to mediom - rozłączyła się
- Kto dzwonił ? - nawet nie zauważyłam , że Marcelo już wsiadł do auta i , że ruszyliśmy .
- Mama ...
- Coś się stało ?
- Podobno jestem twoją narzeczoną ...
- Boże ...!
- Kto to jest nazeczona ?
- To jest kobieta , która nie jest jeszcze żoną , ale jest kimś więcej niż tylko dziewczyną .
- A ciocia jest twoją nazeczoną ?
- Nie synku , nie jest .
- A kiedy będzie ?
- Jak tatuś się jej oświadczy
Enzo zadawał takie pytania całą drogę , a po powrocie do domu powędrował do swojego pokoju i padł na łóżko . Natychmiast zasnął .
- Jaki on jest słodki - wyszeptałam
- W końcu po tacie - Marcelo gwałtownie mnie podniósł i zaniósł do naszej sypialni . Czyżby mu aż tak bardzo zależało na ponownym powiększeniu rodziny ? Jego plan legnąłby w gruzach gdyby się dowiedział , że biorę tabletki .
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _  _
Jesteście wspaniali .! Nie było mnie tylko 2 dni i co widzę ? 8 komentarzy .! Bardzo mnie to motywuje do dalszego pisania i dziękuję wam za to .
- To może następny jak będzie 5 komentarzy . ; )

5 komentarzy:

  1. Ale fajny rozdział ! *_*
    Enzo jest słodki :3
    Hah, ciocia xD
    Kocham ten rozdział, no! <3
    Mam nadzieję, że szybko będzie 5 komentarzy i dodasz rozdział :D

    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością!
    ~Reasy :*

    OdpowiedzUsuń
  2. małe dzieci i ich pytania xD
    uwielbiam to! <3
    czekam na następny ;)
    pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja siostra też tak cały czas nawija, więc rozumiem Natalię XD
    Rozdział jak zawsze wspaniały :)
    Całusy, Justyna :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaaaa zajebisty <3 z niecierpliwością czekam na nowość *___*

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcemy jeszcze !!! <3
    To jest lepsze niż jakakolwiek książka ! ;3
    KOCHAM WAS!

    OdpowiedzUsuń