- Ciociuu .! - Enzo w piżamie wbiegł do sypialni i wskoczył na łóżko - Poczytasz mi ?
Wcisnął mi do ręki skróconą wersję Kubusia Puchatka . Popatrzałam na Marcelo , bo nie wiedziałąm co odpowiedzieć . Miałam nadzieję , że uratuje mnie przed swoim synem .
- O tej porze ?
- Plooose .!
- Ciocia się nie wyspała . Chodź do twojego pokoju to ci poczytam .
- Hurra .!
Dzieciak wymaszerował uradowany , a za nim niewyspany Marcelo . Pogrążyłam się dalej w śnie . Zdawało mi się , że tylko zamknęłam oczy i je otworzyłam a przed swoimi oczami miałam ciasto ze świeczką i chłopaków w czapeczkach .
- Niespodzianka .! - przytulił mnie Enzo
- Wszystkiego najlepszego . - Marcelo mnie pocałował
- Blee .! - usłyszeliśmy głośny jęk dzieciaka .
- Dziękuję wam . Nie musieliście .
Kompletnie zapomniałam , że mam dzisiaj urodziny . A skoro ja mam to Irka też . Trzeba jej przygotować jakąś niespodziankę .
- A co z Irką ?
- Nie martw się .
Zdmuchnęłam świeczkę , a Marcelo pokroił ciasto na kawałki . Enzo wcisnął mi na głowę papierową czapeczkę . Mieliśmy mini imprezę urodzinową w sypialni .
- Mały dzisiaj śpi u wujka . Zaplanowana jest impreza niespodzianka u Crisa , więc udawaj , że o niczym nie wiesz .
- Nigdzie nie idę .! - oburzył się
- Idziesz , idziesz .
- Trzeba by było się powoli zbierać na trening ...
Enzo poszedł do pokoju się przebrać . Jak wrócił to wyglądał co najmniej śmiesznie . Koszulka ani trochę nie pasowała do spodni , a cały zestaw do butów . Poprosiłam Marcelo , żeby go jakoś ogarnął , żeby wyglądał jak człowiek . Ja poszłam do łazienki , żeby się odświeżyć i pomalować . Kiedy wróciłam to natychmiast zobaczyłam w 100% odmienionego chłopaka . Marcelo jednak wie w co ubrać syna . Ja zdecydowałam się na legginsy w panterkę i białą koszulkę . Szybko wyszliśmy z domu i zawieźliśmy Enzo do przedszkola , a potem pojechaliśmy na trening . Spotkałam przed Valdebebas Irkę . Miałyśmy tam czekać aż ktoś po nas przyjdzie . Ciekawe o co chodzi ...
Chłopaki wysłali Agatę . Poszliśmy za nią . Naraz usłyszałyśmy głośne 'Niespodzianka .!' . Po kolei każdy do nas podszedł , złożył życzenia i dał prezent . Jak później zauważyłyśmy , nie dostałyśmy tego samego . Ciekawe sąd wiedzieli co mają której kupić .
- Dobra , kończcie to i ruszać dupy wokół boiska 10 razy .! - słychać było głos Mourinho
Po treningu ktoś mi zasłonił oczy i wpakował do czyjegoś auta . Z trudem zdjęłam chustkę i zobaczyłam , że siedzę w samochodzie Arbeloi . Za oknem Pepe składał się ze śmiechu
- Pepe .! Zabiję cię kiedyś .! Przysięgam .!
Zaczęłam go gonić po całym placu przed ośrodkiem treningowym . Naraz on ruszył na mnie i przerzucił mnie sobie przez ramię .
- Puść mnie debilu .!
- Debilu powiadasz ? - zaczął mnie łaskotać
- Aaa .! Nie .! Przepraszam .!
Położył mnie na ziemię . Myślałam , że będę miała już święty spokój , ale Ronaldo i Benzema wzięli mnie na ręce , a reszta zaczęła głośno śpiewać 'Sto lat' . Jak potem zauważyłam Irka też siedziała na 'tronie' . Chłopaki strasznie fałszowali , ale miłe było ich zachowanie . Trening się skończył pół godziny temu , a ja dopiero teraz odjechałam . Nikt nie widział , że do naszego samochodu wpakowali się Ramos i Ozil .
- Wy się tam tak nie rozwalajcie , bo Enzo jeszcze wchodzi .
- Spokojnie . Zmieści się .
Podjechaliśmy po malucha do przedszkola i zawieźliśmy od razu do wujka . Poszliśmy na obiad na mieście . Ja zamówiłam omleta , a chłopaki jakieś mięso . Nie mam pojęcia po co towarzyszyli nam Hiszpan i Niemiec , ale nie miałam siły się sprzeciwiać . Posiłek skończyliśmy jeść około 16 i pojechaliśmy do Crisa .
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Mam nadzieję , że wam się podoba . Liczę na szczerą opinię . ;D
Następny jak będzie 5 komentarzy .
No wreszcie nadrobiłam wszystko :3 Bardzo mi się podoba i czekam co będzie się działo dalej :P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*
Bardzo fajny rozdział :D Jak zawsze zresztą, tylko tym razem nie było jakiegoś dreszczyku
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwością na następny :D
Pozdrawiam, Justyna :*
Bardzo fajne, nie ma to jak impreza urodzinowa :D
OdpowiedzUsuńFajne to. Czekam na next!
Pozdrawiam!
~Reasy
Był dreszczyk, był. CZekam na to co stanie się u CR7 w domu :D
OdpowiedzUsuńświetny, *o*
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie na 25. :)
http://madridistaloveforever.blogspot.com/
Jesteś boska! <3 Nigdy nie kończ tego bloga! :)
OdpowiedzUsuńcudowny jak zawsze! :D
OdpowiedzUsuńnie mogę doczekać się imprezy ;p
pozdrawiam ;*