Kiedy weszliśmy do domu Ronaldo , byli tam tylko on , Irena , Pepe i Kaka . Pepe siedział z głową w barku .
- Na nas już nie poczekasz ? - sapnął Ramos
- Tylko sprawdzam co tu ciekawego jest . - wychylił głowę - O kurwa .!
- Co jest ? Robala zobaczyłeś ? - zaśmiałam się
- Nie ... ? Po prostu super wyglądasz .
Spojrzałam w lustro w salonie . Rzeczywiście . Wyglądałam jakoś inaczej , ładniej . Po chwili dołączyli do nas Modric , Casillas , di Maria , Coentrao , Pipita i Morata z Agatą . Ronaldo włączył muzykę na cały głos i założę się , że było ją słychać na drugim krańcu osiedla . Pepe obsługiwał barek . Na samym początku imprezy była do niego taka kolejka , że nie jestem pewna czy była kiedykolwiek większa do Mc'Donalda . Po pół godzinie niektórzy byli już nieco wypici . Ja cały czas miałam jednego drinka , którego wzięła też Irka . Luka zaczął krążyć wokół mnie i widziałam , że coś jest na rzeczy . Kiedy leciała wolna piosenka to on zaprosił mnie do tańca . Z kultury zaakceptowałam , ale nie chciałam nic więcej . On zaczął się do mnie przytulać i łapać w coraz bardziej nieodpowiednie miejsca . Ramos to zauważył i dziwnie się na nas patrzał . Marcelo niestety też to widział . Podszedł do nas i spokojnym tonem zapytał Modricia .
- A zajebał ci ktoś kiedyś ?
Chłopak momentalnie mnie puścił . Chyba tylko po to , aby w razie sporu nie zrobić mi krzywdy . Już sobie to wyobrażałam . Modric - 65 kilo żywej wagi kontra Marcelo . Gdyby nie fakt , że sytuacja była dość poważna , bo chłopaki zaraz mogą zacząć się okładać pięściami to wybuchłabym śmiechem . Pogrążona w myślach nie słyszałam części ich rozmowy .
- A może ja jej się spodobałem , co ?
- No nie .! Teraz to już przegiąłeś .! - ryknął Marcelo i rzucił się na Lukę z pięściami
Modric próbował się zasłaniać , ale niezbyt dobrze mu to wychodziło . Marcelo popchnął go na półkę .
- No nie , mój ulubiony wazon ... - jęknął Cris
Brazylijczyk dostał pięścią w oko . Chyba będzie podbite . Nie był mu długo dłużny . Luka potknął się o schodek i upadł na podłogę . Dostał solidnego kopniaka w żebro .
- Odechce ci się zarywać do mojej dziewczyny . - powiedział i odsunął się od Chorwata .
Podszedł do mnie i przytulił mnie . Wszyscy zaczęli krzyczeć 'gorzko , gorzko' . Był to jeden z wielu naszych pocałunków , chociaż wyjątkowy , bo jak dotąd nie całowaliśmy się na imprezie , kiedy wszyscy stali w kółeczku wokół nas i krzyczeli . Marcelo musiał się wyluzować po stoczonej bitwie . Wziął piwo i poszedł pogadać z Kaką przy stole w jadalni . Podszedł do mnie upity Ramos i zaprosił do tańca . Zaczęliśmy tańczyć w rytm Tango .
- Eee... Sergio . Ja nie umiem takich tańców .
- Rozumiem ... - kiwnął głową do Ronaldo , który szukał czegoś wśród swoich płyt .
Puścił Gangam Style . Ale przecież nie mogliśmy normalnie tego tańczyć . On musiał mnie zaciągnąć na stół . To wszystko nagrał di Maria . Jeżeli to przecieknie do internetu to już mogę sobie wyobrażać nagłówki gazet . Po zakończonym tańcu byłam przemęczona . Wzrokiem szukałam Irki , ale jej nigdzie nie było . Nie widziałam też Crisa , więc domyśliłam się , że mogą być razem w jednej z sypialni . Wolałam nie znać szczegółów .
O 2 w nocy Pepe spał już na podłodze przy barze przytulając butelkę wódki , Casillas leżał półprzytomny na szafie (sam tam nie wszedł) , a Pipita miał dupę na kanapie , a głowę pod stołem . Jedynie Ozil wydawł się trzeźwy . Kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi poszedł właśnie on .
- Nie przeszkadzam państwu w imprezie ?
- Może trochę ...
- Możecie już kończyć ? Niektórzy chcą spać .
- Wie pan , moglibyśmy skończyć , ale nie zrobimy tego . dziewczyny mają urodziny . - zamknął drzwi przed nosem sąsiadowi
Podszedł do mnie , pocałował mnie w policzek i zaczęliśmy się kołysać w rytm muzyki . Tylko mi się zdawało , że był trzeźwy . Z jego ust wyraźnie było czuć alkohol .
Rankiem :
Chłopaki chyba zapomnieli jaki wycisk mają jak trener się dowie , że imprezowali całą noc . Agata robiła śniadanie , a Morata starał się wszystkich dobudzić . Największy problem miał z Pepe , który całował butelkę . O dziwo jak zasypiał to była pełna , a teraz pusta . Na śniadaniu zabrakło tylko Crisa i Ireny , których nikomu nie chciało się szukać po olbrzymiej willi Ronaldo .
Na trening jechaliśmy autobusem i metrem , bo wszyscy byli zwolennikami akcji 'Pijesz ? Nie jedź !' . Oczywiście nie obyło się bez autografów i zdjęć . Na szczęście kierowca autobusu był na tyle wyrozumiały , że poczekał na nas chwilę .
W Valdebebas czekałam na Mou , żeby ustalić z nim dokładne terminy moich kursów . Nie było go ...
- Gdzie jest Mou ? - zapytałam Arbeloę
- To ty jeszcze nie wiesz ?
- O czym ?
- On nas już nie trenuje .
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Następny rozdział jak będzie 5 komentarzy . Liczę w nich na szczerą opinię .
Pozdrawiam . ;*
Bardzo fajnie!
OdpowiedzUsuńNie ma to jak huczna impreza! :D
Irka gdzieś zniknęła, a Cris też.
Hmm... Natalia ma rację, lepiej nie wiedzieć, co robią. ;)
Ogólnie bardzo mi się rozdział podobał i ciekawe, czemu Mou już ich nie trenuje ?
Czekam na następny!
Pozdrawiam,
Reasy :*
Było ostre pierdolnięcie :D Lubię to ! XD
OdpowiedzUsuńBardzo fajne :)
OdpowiedzUsuńOoo, to teraz chyba będzie trenował Ancellotti :)
No tak :D Wszystko jasne :D
OdpowiedzUsuńPepe może urzędować tylko przy barku, bo niby gdzie indziej? XD
Czekam na następny :)
Buźki ;*
+zapraszam, do mnie ;)
Hahah, Pepe jak zwykle ;p
OdpowiedzUsuńOoo. Mam pytanko.. Czemu tu są pozmieniane godziny? ; )
Dodaję komentarz np. o 13, a tu jest 5 rano ; o
Nie mam pojęcia , ale zauważyłam , że nie tylko u mnie tak jest . ;)
UsuńJa właśnie też to zauważyłam ; )
UsuńTo kiedy kolejny rozdział? ; )
Za niedługo . ;D
UsuńRozdział bardzo fajny. Choć sądzę że Natalia na pewno chce wiedzieć co stało się z Irką i Crisem :P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Olcia :)