niedziela, 7 lipca 2013

Rozdział 20

Ale jak to Mourinho nie będzie już naszym trenerem ? Był moim ulubionym ... i jedynym jak dotąd . Szkoda , że przez długi czas (albo nawet nigdy) go nie zobaczę .
- Co panienka tutaj robi ? - zapytał mnie mężczyzna z siwymi włosami
- Miałam się zgłosić do trenera , bo mam robić kursy na lekarza klubowego , ale ...
- Słucham ?
- Mam zostać lekarzem klubowym i muszę zrobić kursy . Miałam się dogadać z trenerem w tej sprawie , ale ...
- Ja teraz jestem trenerem .
- Serio ? Natalia , miło mi .
- Carlo Ancelotti , mnie również bardzo miło . - uśmiechnął się do mnie - To kiedy byś chciała robić te kursy ?
- Jak najszybciej .
- Nie wiem ile to tam trwa , ale załatwię ci , że za 2 dni pojedziesz , ok ?
- Jasne , dziękuję .
- Dam ci jeszcze znać ile czasu to będzie trwało .
Odwróciłam się , żeby pójść na ławkę i zobaczyłam Enzo wbiegającego na murawę .
- Co to za dzieciak ? - krzyknął zdenerwowany Ancelotti
- Przepraszam trenerze , w przedszkolu mają dzisiaj wolne .
- A mama albo opiekunka ?
- Tam na ławce siedzi . - wskazał mnie
Carlo popatrzał się podejrzliwym spojrzeniem . Ale chyba nie myślał sobie , że jestem mamą Enzo ? Na rozgrzewce Ozil źle nastąpił na nogę w trakcie biegu i sobie ją skręcił . Ja nie miałam jeszcze uprawnień , żeby go opatrzyć , więc tylko się przyglądałam . Przenieśli go pod ławkę rezerwowych , żeby nie przeszkadzał . Nie mógł iść do domu , bo miał obserwować trening kolegów .
- Da nam facet w kość .
- Aż tak źle ? - zapytała lekarka klubowa
- Na zgrupowaniach jest gorzej .
Wstał o własnych siłach i usiadł na krześle obok mnie . Po drugiej stronie siedział Enzo . Wyjął swojech iPhone'a i przeglądał zdjęcia jakiejś kobiety .
- Kto to ?
- Mandy . Moja dziewczyna .
- Poznasz nas kiedyś ?
- Jak chcesz ...
W tym momencie zadzwonił mu telefon , więc zamilkłam . Im dłużej trwała rozmowa tym więcej grymasu bólu widziałam na lego twarzy . Chciałam się go zapytać co się stało , ale poprzedziła mnie Sara . Wskazał na kostkę , a ona natychmiast podała mu lód . Krótko trwała ta rozmowa . Po rozłączeniu się zapytał mnie :
- O czym rozmawialiśmy ?
- Nie pamiętam .

2 dni później
- Ciociu , kiedy wrócisz ?
- Za trzy tygodnie. - pocałowałam go w policzek . - Nie otruj malucha - zwróciłam się do Marcelo
- Spokojnie , będziemy jeść na mieście .
Udałam się w stronę mojego terminalu . Samolot leciał do Barcelony . Na szczęście za dwa tygodnie Real tam gra . Nie będzie przynajmniej aż tak długo trwała nasza rozłąka .
Wyszłam z lotniska i kompletnie nie wiedziałam gdzie mam się udać . Wezwałam taksówkę i podałam adres . Po 20 minutach byłam na miejscu . Uśmiechnęłam się sama do siebie . Ancelotti wiedział co załatwić . 5 gwiazdkowy hotel z basenem , sauną i siłownią . Będzie co robić w wolnym czasie . Zaniosłam bagaż do swojego pokoju i wyszłam zwiedzić okolicę . W tłumie ludzi zaczepił mnie skądś znany facet .
- Przepraszam , nie znamy się .
- Nie sądzę .
- Ale ja jestem pewien , że panią gdzieś widziałem ...
- Ciekawe . - chciałam odejść , ale mężczyzna złapał mnie za rękę .
- Pozwoli pani , że się przedstawię . Jestem Thiago Alcantara .
- Coś kojarzę .
- Mogę zaprosić panią na kawę ?
- Nie jestem pani tylko Natalia
Niestety musiałam iść z Hiszpanem na kawę .
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Dziękuję bardzo za komentarze , które bardzo motywują mnie do dalszego pisania . ;D
Zastanawiam się czy założyć kolejnego bloga ...
Następny rozdział jak będzie 6 komentarzy .
Pozdrawiam . ;*

6 komentarzy:

  1. Hehehehe. Rozdział świetny :3 I ja jestem za tym żebyś zaczęł prowadzić nowego bloga :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny rozdział!
    Hah, Enzo na murawie :3
    Natalia na kursie i zostawiła Marcelo samego z Enzo :O
    Hah. "- Nie otruj malucha - zwróciłam się do Marcelo."
    Padłam xD xD

    Dalej, zakładaj nowego bloga!
    Na pewno zajrzę :3

    Pozdrawiam i czekam na kolejny,
    Reasy :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny!! Oby Natalia nie zostawiła MArcelo dla jakiegoś katalońca ;// :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny ! tylko bez zdrad mi tutaj! ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny rozdział oby ten katalończyk się odczepił
    a co do nowego bloga to jestem za pod warunkiem że będzie o Realu albo reprezentacji hiszpanii

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny, świeny, świetny ! :* Prosimy dalej!
    czo ten Alcantara ;__;

    OdpowiedzUsuń